Odżywcze, energetyczne śniadanie to nasz obowiązek wobec własnego organizmu. Zapewni nam energię do działania i zachowa w zdrowiu. Ciepłe śniadanie przed wyjściem z domu odpowiednio rozgrzeje organizm co jest bardzo ważne szczególnie o tej porze roku w odniesieniu do krążących wokół bakterii i wirusów. Dziś pomysł na jaglankę. O właściwościach kaszy jaglanej można mówić wiele: ma działanie alkalizujące, nie zawiera glutenu, wzmacnia układ nerwowy, jest źródłem żelaza, witamin z grupy B, działa antywirusowo... reasumując: JEDZMY KASZE :)
składniki:
0,5 szklanki kaszy jaglanej
1 marchewka
1 jabłko
pół łyżeczki kardamonu
szczypta kurkumy
szczypta cynamonu
garść posiekanych orzechów brazylijski (mogą być inne)
garść słonecznika
miód/syrop klonowy/z agawy/daktylowy
Robiłam tę jaglankę trochę inaczej niż zwykle ponieważ z wody po ugotowaniu marchewki i jabłka postanowiłam przyrządzić napój rozgrzewający, co wam również polecam :) Marchew i jabłko tarkuję na "łezkach". W tym czasie zagotowuję ok 1,5 szklanki wody, dorzucam przyprawy i do wrzącej wody dodaję marchewkę i jabłko. Gotuję do uzyskania miękkości. W drugim garnku gotuję kaszę jaglaną (2:1 tj.2 części wody na 1 część kaszy)do momentu wchłonięcia przez nią płynu. Następnie odlewam z naszych owoców (do kubka) wodę i dodaje je do kaszy wraz z orzechami i słonecznikiem. Można dosłodzić do smaku.
Jeśli nie masz czasu rano by gotować marchewkę i/lub zrobić całą jaglankę z powodzeniem możesz uczynić to poprzedniego dnia wieczorem i taką jaglankę rano odgrzać lub zabrać do pracy jako drugie śniadanie :)
składniki:
0,5 szklanki kaszy jaglanej
1 marchewka
1 jabłko
pół łyżeczki kardamonu
szczypta kurkumy
szczypta cynamonu
garść posiekanych orzechów brazylijski (mogą być inne)
garść słonecznika
miód/syrop klonowy/z agawy/daktylowy
Robiłam tę jaglankę trochę inaczej niż zwykle ponieważ z wody po ugotowaniu marchewki i jabłka postanowiłam przyrządzić napój rozgrzewający, co wam również polecam :) Marchew i jabłko tarkuję na "łezkach". W tym czasie zagotowuję ok 1,5 szklanki wody, dorzucam przyprawy i do wrzącej wody dodaję marchewkę i jabłko. Gotuję do uzyskania miękkości. W drugim garnku gotuję kaszę jaglaną (2:1 tj.2 części wody na 1 część kaszy)do momentu wchłonięcia przez nią płynu. Następnie odlewam z naszych owoców (do kubka) wodę i dodaje je do kaszy wraz z orzechami i słonecznikiem. Można dosłodzić do smaku.
Jeśli nie masz czasu rano by gotować marchewkę i/lub zrobić całą jaglankę z powodzeniem możesz uczynić to poprzedniego dnia wieczorem i taką jaglankę rano odgrzać lub zabrać do pracy jako drugie śniadanie :)
