Batony brownie z batatów- na wycieczkę, na spacer, na wynos!

Batony brownie z batatów- na wycieczkę, na spacer, na wynos!
Weekend prawie za nami, pogoda nie rozpieszcza, ale nie jest to powód by położyć się na kanapie i nie zmobilizować się do jakiejś aktywności na świeżym powietrzu. Aktywność to bowiem rzecz priorytetowa, zajmująca zaszczytne podstawowe miejsce w Piramidzie Żywienia i Aktywności Fizycznej. Piramida to takie narzędzie, które może pomóc nam spojrzeć krytycznym okiem na dietę naszego dziecka i zastanowić się co i jak warto byłoby w niej poprawić. Obecnie funkcjonująca piramida składa się z 6 pięter. Produkty podzielone są na grupy- warzywa i owoce, produkty zbożowe, nabiał, mięso/ryby/jaja/rośliny strączkowe, tłuszcz. Czego brakuje w piramidzie a co często gości w naszych domach, plecakach i lunchboxach, szczególnie Tadków-niejadków? Między innymi słodycze czy słone przekąski.. Dlaczego? Pamiętajmy że nie ma zapotrzebowania na cukier- jest zapotrzebowanie na energię! Źródłem energii powinny być przede wszystkim węglowodany złożone. Natomiast jeśli energii dostarczamy dużo i nie wydatkujemy jej podczas aktywności fizycznej jej nadmiar może zamieniać się w tkankę tłuszczową i stanowić preludium do wystąpienia różnych chorób.
Słodycze sklepowe i sposób ich pakowania wręcz zachęca nas do tego by kupić i zjeść gdziekolwiek. Często obserwowanym procederem staje się więc zabieranie wafelków, ciasteczek, cukierków wszędzie tam gdzie nie możemy zrobić posiłku. Spacery, wycieczki rowerowe czy podróże stają się zatem wymówką dla spożywania niezdrowych przekąsek. A co gdybyśmy poświęcili niecałe 30 minut by przygotować słodką, ale wartościową przekąskę, którą będziemy mogli spakować i zabrać gdziekolwiek się udajemy? Przekąskę, która będzie dobrym sposobem na niejadka- pochłaniającego sklepowe słodycze, a grymaszącego przy wartościowych posiłkach?
Poniżej prosty przepis na mocno czekoladowy batonik energetyczny, który zamiast tony cukru- w który bogate są batony sklepowe- dostarczy nam wartościowych składników, bogatych w potas, magnes, białko czy witaminy z grupy B.
Gwarantuję, że batonik zaspokoi potrzebę na czekoladę każdego czekoladoholika, również niejednego niejadka :)

Batony brownie z batatów
1 duży batat
½ szklanki masła orzechowego dobrej jakości
Surowe kakao- ¼ szklanki
2 łyżki miodu/ syropu klonowego

tadek niejadek

Słodka przekąska

Słodka przekąska
Dlaczego regularne odżywianie jest ważne? W przypadku zarówno dzieci jak i dorosłych odpowiedź jest prosta. Stały dopływ energii zapewniający odpowiednią koncentrację i energię do pracy czy nauki nie zapewni nam nic innego jak odpowiednio skomponowany posiłek, który jest paliwem dla naszego organizmu. Bez stałego dopływu energii nie ma szans na efektywną  naukę i siłę do działania. Powtarzany do znudzenia system „5 posiłków w ciągu dnia” ma zatem wpływ zarówno na naszą sprawność fizyczną, jak i umysłową. Gdy jemy regularnie nasz organizm sam dopomina się o określonej porze o posiłek. W porze południa wiele osób, a w szczególności dzieci zgłaszają silną, a wręcz niepohamowaną ochotę na małe co nieco :) Najczęściej nasze kroki prowadzą wtedy do piekarni lub sklepu gdzie kupujemy niewinne „coś słodkiego”. To małe co nieco to najczęściej pączki, batoniki, bułki z czekoladą czy twarogiem. Niewinne? Niestety nie. Spożywanie słodyczy powoduje szybkie podniesienie poziomu glukozy we krwi i równie szybki jej spadek, przez co czujemy się ospali i zmęczeni, nie mówiąc o konsekwencjach nadmiernego spożycia cukru, których lista stale się wydłuża. Co zatem możemy zrobić by zjeść coś słodkiego, a zarazem wartościowego? Poświęcić wieczorem 5 minut i zrobić orzechowo-kokosowe kuleczki. Zrobione dzień wcześniej, w poranny pośpiechu wymagają jedynie spakowania do szkoły czy pracy. Prawda że proste? Takie kuleczki stanowią idealną przekąskę w ciągu dnia i pozwolą zapomnieć o drożdżówce czy pączku. Więcej o posiłkach na wynos czy o szkodliwości cukru wkrótce. A tymczasem zapraszam po przepis na kuleczki bez cukru, bez tłuszczu, bez pieczenia, ale nie bez smaku! Smak jest i to nie byle jaki, polecam :)


Wstępniak

Edukacja żywieniowa. Czym jest? Z czym się kojarzy? Kogo dotyczy? Dla kogo powinna być skierowana? Czy ma sens? Jakie ma znaczenie? Na te i wiele innych pytań postaram się odpowiedzieć podczas przygody jaką właśnie rozpoczynam uruchamiając tę stronę. Jestem edukatorką żywieniową. To określenie chyba najlepiej identyfikuje pracę, w ramach której edukuję innych jak prawidłowo się odżywiać oraz jaki wpływ ma to na zdrowie :) Prowadzę szkolenia, warsztaty i konsultacje dla osób indywidualnych oraz dla grup w różnym wieku, z naciskiem na dzieci, rodziców i osoby odpowiedzialne za żywienie dzieci i młodzieży. W przypadku żywienia nie bez znaczenia pozostaje powiedzenie "Czym skorupka za młodu nasiąknie...". Zakładam, że powszechnie znane jest pojęcie "programowanie". Słyszane po raz pierwszy większości ludzi kojarzy z informatyką i żmudną pracą polegającą na wklepywaniu różnych danych do komputera. A czy słyszeliście kiedyś o programowaniu metabolicznym? Czy wiecie, że możemy zaprogramować się na zdrowie? Nawyki żywieniowe ukształtowane we wczesnym okresie życia są polisą na zdrowe, a tym samym szczęśliwe życie. Akademia Zdrowego Talerza to miejsce gdzie budować będziemy prawidłowe nawyki żywieniowe, będziemy się uczyć jak małymi krokami uzdrawiać talerze całej rodziny oraz będziemy dzielić się ciekawostkami ze świata dietetyki i edukacji. Zapraszam!

Czarne kulki mocy- wegańskie, bez glutenu, bez nabiału, bez jajek

Czarne kulki mocy- wegańskie, bez glutenu, bez nabiału, bez jajek


Lubicie czarny? A może ubieracie się na czarno, bo jesteście z nocnej straży? Jeśli jedna z odpowiedzi jest prawidłowa to możemy przejść dalej :) Jeśli dodatkowo przepadacie za kaszą jaglaną, minimalizmem i chcecie zjeść coś zdrowego, a jednocześnie słodkiego to czas zapoznać się z przepisem na czarne kulki mocy! Jak zawsze minimum składników i  pracy, a maksimum smaku. Mak dostarczy nam wapnia, kasza jaglana witamin z grupy B, a daktyle salicylanów działając podobnie jak aspiryna.



Krem jaglano-orzechowy do mazurków i nie tylko

Krem jaglano-orzechowy do mazurków i nie tylko


Zdecydowanie nie jestem mistrzem świątecznych wypieków. Gdy już jednak postanowiłam przełamać złą passę i zrobić tradycyjny mazurek okazało się, że nie mam odpowiedniej foremki… :)Nie przeszkodziło mi to jednak w przygotowaniu kremu, który „chodził” za mną już od kilku dni. Krem jaglano-orzechowy może posłużyć jako wypełnienie mazurków, naleśników lub jako samodzielny deser. Bohaterem głównym jest tu kasza jaglana podkręcona jak zwykle minimalną ilością składników. W skrócie- prosto, minimalistycznie i pysznie :)

Chałwa sezamowa z siemieniem lnianym

Chałwa sezamowa z siemieniem lnianym


Chałwę uwielbiam. Niestety z całą sympatią do tego smakołyku rzadko decyduję się na zakup chałwy sklepowej, z uwagi na kiepski jej skład. Na szczęście z pomocą przychodzi zaadoptowany przeze mnie na kilka dni thermomix :) Chałwa sezamowo-lniana, którą udało mi się zrobić smakuje wspaniale! Jak macie dobry blender, myślę że on także sobie z produkcją chałwy poradzi. Domowa chałwa to duża dawka wapnia, a także dzięki siemieniu lnianemu kwasów tłuszczowych omega 3.

Makowiec japoński

Makowiec japoński


Jeśli chodzi o gotowanie lubię proste rozwiązania. Z tego też powodu nie robiłam nigdy  wcześniej makowca japońskiego. Mielenie maku wydawało się zbyt pracochłonnym zadaniem. Tym razem postanowiłam jednak, że spróbuję i najzwyczajniej w świecie kupię już zmielony mak ;) Myślcie co chcecie, ale dopiero odkryłam, że można kupić zmielony mak bez dodatków, myślałam że istnieją tylko takie masy makowe naszpikowane wątpliwymi składnikami. Na usprawiedliwienie swojej niewiedzy mogę powiedzieć tylko tyle, że nigdy nie szukam produktów poddanych takiej obróbce, którą jestem w stanie zrobić sama. W każdym razie makowiec japoński jest pysznym, wilgotnym ciastem, które na pewno warto spróbować :) Dzisiejsza wersja bez eksperymentów, pospolicie i bez żadnych zamienników (następnym razem będzie wersja dla bezglutenowców).
Ot, makowiec dla rodzinki na Święta. Ale polecam także po- jakby nie patrzeć spora dawka wapnia zapewniona!


Jaglanello

Jaglanello


Rafaello z kaszy to banalnie prosta, tania i zdrowa wersja standardowej wersji tych słodkich kuleczek. Ostatnio miałam okazję prowadzić warsztaty kulinarne dla dzieci i takie oto cuda udało nam się wyczarować :). Dzieciaki mimo przyzwyczajenia do standardowych słodyczy były zachwycone i z zapałem obiecały, że będą razem z rodzicami przyrządzać zdrowe słodycze :) Kto nie próbował, zachęcam!

Copyright © 2016 AKADEMIA ZDROWEGO TALERZA , Blogger